|
|
Słów kilka o prehistorii, czyli jak To się wspinanie zaczęło:
Pierwszych wspinaczek "o charakterze sportowym" w Górach Sokolich, dokonywali w początkach XX stulecia wspinacze niemieccy zrzeszeni we wrocławskiej i drezdeńskiej sekcji Alpenverein. Niestety, wiemy bardzo niewiele o tamtym okresie działalności wspinaczkowej w Sokolikach, a szkoda, bowiem ze strzępków informacji, jakie posiadamy można wywnioskować, iż dokonano wówczas wielu interesujących i trudnych przejść. O tym, że sport wspinaczkowy musiał cieszyć się w tamtym okresie niemałym zainteresowaniem i budzić skrajne emocje, niech świadczy fakt, iż w roku 1926 zarząd dóbr (w których znajdowały się Góry Sokole - niem. Falkenberge) książąt von Hessen w Karpnikach (niem. Fischbach) i magistrat jeleniogórski wydały formalny zakaz wspinania się w Sokolich Górach, co jednak na niewiele się zdało, nie był bowiem ów zakaz nigdy respektowany. Pod koniec lat dwudziestych XXw. w skałach Gór Sokolich tkwiły już stałe haki, a na wierzchołkach poszczególnych turni znajdowały się "książki szczytowe" umieszczone w specjalnych metalowych puszkach, do których wpisywali się zdobywcy - niestety, zwyczaj ten w Sokolikach nie przetrwał. "Książki szczytowe" zniknęły z wierzchołków prawdopodobnie pod koniec lat 30-tych i od tej pory ślad po nich zaginął. Jedynym dobrze udokumentowanym pierwszym przejściem drogi wspinaczkowej z tego okresu jest przejście zachodniej ściany Skalnego Mostu przez Hellmutha Rennera i Kurta Kretzchmara w roku 1932. W latach 30-tych, w skałkach działały trzy niezależne od siebie grupy wspinaczy: z Wrocławia, Kamiennej Góry i Jeleniej Góry. Do grupy Kamiennogórskiej należał Walter Bittner, dzięki któremu wiadomo dzisiaj gdzie i jak wspinano się wówczas w Górach Sokolich (zob. K. Głazek, W. Janowski, Skałki wzgórza Sokolik, Warszawa 1994.). W początkach wspinaczkowej eksploracji Gór Sokolich (przed II wojną światową) wspinano się na ogół klasycznie z rzadka chwytając się "stałych haków" lub stosowano tzw. "żywą drabinę". Najtrudniejszą drogą był wówczas północny filar Jastrzębiej Turni nazywanej wtedy Campanile, droga była wyceniona na VII. Innymi trudnymi drogami były przejścia zachodniej ściany Skalnego Mostu o trudnościach VI oraz Drogi Przez Krzyż na Sukiennicach o trudnościach VI, 3xA0. Większe turnie miały już w tamtym czasie po kilka dróg wspinaczkowych, wspinano się także na skałki dziś nie odwiedzane. Popularne były drogi m.in. Kominek obok Schodków na Sokoliku Dużym, Przez Żubra Na Krzywej Turni, Alterweg na Krzyżnej Skale. Obecna wiedza na temat początków wspinaczki w Górach Sokolich jest niestety uboga, lecz ta garstka informacji pozwala dostrzec jak znaczące były przejścia dokonywane "u zarania dziejów" przez ludzi wyposażonych w kawałek konopnej liny, ciężkie buciory i kilka haków. |
| design- tarnowski.jga.pl 2004 |